poniedziałek, Styczeń 22, 2018

22.01.2018
Ostatni syn / proj.Marika Wojciechowska
Ostatni Syn wyrusza w podróż. Wyrusza, mimo że nie jest na wędrówkę absolutnie przygotowany. Mówiąc szczerze, jest to pierwsza podróż w jego życiu, a nawet pierwsze, nieporadne kroki poza bezpieczną kryjówką, w której dorastał. Nie będzie mu łatwo, tym bardziej, że za przewodnika Ostatni Syn ma wyszczerbiony Miecz i psychofankę Śmierć. Czy w takim towarzystwie jest szansa na spotkanie Boga? Tak, tak, właśnie z Bogiem chce Ostatni Syn rozmawiać. Czy dlatego, że jest na Boga zły? A może dlatego, że wierzy, że właśnie Bóg może zmienić losy mieszkańców wioski, w której Ostatni Syn się urodził. Wędrówka Ostatniego Syna, jest podróżą przez pytania, pytania, które padają jak muchy w krainie gotowych odpowiedzi. Gdzie szukać Boga, w świecie, który krzyczy przemocą i bębni... więcej...
22.01.2018
Ostatni syn / proj.Marika Wojciechowska
Ostatni Syn wyrusza w podróż. Wyrusza, mimo że nie jest na wędrówkę absolutnie przygotowany. Mówiąc szczerze, jest to pierwsza podróż w jego życiu, a nawet pierwsze, nieporadne kroki poza bezpieczną kryjówką, w której dorastał. Nie będzie mu łatwo, tym bardziej, że za przewodnika Ostatni Syn ma wyszczerbiony Miecz i psychofankę Śmierć. Czy w takim towarzystwie jest szansa na spotkanie Boga? Tak, tak, właśnie z Bogiem chce Ostatni Syn rozmawiać. Czy dlatego, że jest na Boga zły? A może dlatego, że wierzy, że właśnie Bóg może zmienić losy mieszkańców wioski, w której Ostatni Syn się urodził. Wędrówka Ostatniego Syna, jest podróżą przez pytania, pytania, które padają jak muchy w krainie gotowych odpowiedzi. Gdzie szukać Boga, w świecie, który krzyczy przemocą i bębni... więcej...
22.01.2018
Wiera Gran / proj. Dawid Ryski
Nasza Wiera Gran nie spełni Państwa oczekiwań. Nie zaspokoi pragnień wzruszenia, łez i smutku, i całego tego melodramatu, jaki zwyczajowo się do niej przykleja. To nasza bardzo niedobra polska tradycja: krew, łzy i równanie do wyznaczonego nisko standardu obecności, żeby być jak wszyscy. Wiadomo, że najlepiej byłoby, gdyby było tak, jak być powinno. Ale w naszym spektaklu Wiera mówi dziś, że ma dosyć tego spełniania żądań i narzucania tanich marzeń o innych. Bo z tego właśnie wzięło się to, co ją zabiło: nieustannie szerzące się pomówienia, uległość, cenzurowany repertuar, odwoływane koncerty, nieustająca walka, ogólna społeczna zgoda na jej lincz – w efekcie 36 lat milczenia. I dziś od naszej wykreowanej Wiery żąda się, żeby była ładna, w oczekiwanym stylu,... więcej...