Back to top

Aktualności

Jesteś tutaj

Aktualności

100. urodziny Leopolda Kozłowskiego

Kompozytor, dyrygent, aranżer, nauczyciel, a przede wszystkim klezmer. Zakochany w muzyce od dziecka; to ona buduje jego pierwsze wspomnienia. Urodził się w roku 1918 nieopodal Lwowa w Przemyślanach, w rodzinie żydowskiej. Jego ojciec, skrzypek, prowadził kapelę klezmerską występującą na lokalnych uroczystościach. Leopold w wieku 8 lat zaczął pobierać lekcje gry na fortepianie; później uczył się również gry na akordeonie. Niedługo przed wojną został przyjęty do konserwatorium we Lwowie. W 1938 roku założył swój pierwszy szkolny zespół muzyczny „Amor-Jazz” (w którym na skrzypcach grał jego brat Adolf). Po wybuchu wojny jego zespół znalazł się pod protektoratem sowietów, dla których grywał na rozmaitych imprezach. W zamian za to członkowie kapeli mogli czuć się względnie bezpieczni. Na program składały się popularne piosenki, pieśni rewolucyjne, żołnierskie, a także ukraińskie pieśni ludowe.

Od czasu zajęcia Przemyślan, na przełomie 1941 i 1942 roku, przez nazistów, pracował jako sanitariusz w getcie. Następnie przebywał w Żydowskich Przymusowych Obozach Pracy w Jaktorowie, potem w Kurowicach, gdzie poza pracami fizycznymi grywał dla hitlerowców na akordeonie. Niedługo przed likwidacją obozu w Kurowicach w 1943 roku zbiegł z niego wraz z bratem i kilkudziesięcioma innymi więźniami. Trafił do ukrywających się w okolicznych lasach oddziałów Armii Krajowej, do których został wcielony. Wiosną 1944 roku jego brat został zabity przez oddziały UPA, a jego samego ciężko raniono. Po krótkim pobycie we Lwowie zaciągnął się do Wojska Polskiego, w którym pracował jako sanitariusz. Niedługo przed zakończeniem działań wojennych założył frontowy teatrzyk prezentujący skecze i piosenki.

Po wojnie, nie mając dokąd wracać, gdyż cała jego rodzina została wymordowana, Kleinman pozostał w wojsku, kontynuując tworzenie dywizyjnego teatrzyku. Po roku przekształcił go w zawodowy Zespół Pieśni i Tańca Krakowskiego Okręgu Wojskowego. Z sukcesem prowadził ten zespół do lat 60., kiedy wojsko postawiło na bardziej estradowe zespoły – stworzył wówczas wojskowy zespół „Desant”. W międzyczasie ukończył Wyższą Szkołę Muzyczną w Krakowie na wydziale dyrygentury instrumentalno-wokalnej.

Na skutek ruchów antysemickich (po pogromie kieleckim) zmienił nazwisko na Kozłowski. Mimo to, po wydarzeniach marca ’68, został zwolniony z wojska do rezerwy, a tym samym stracił zespół i pracę. Stopniowo udało mu się powrócić do zajmowania się muzyką – początkowo konsultował muzycznie kilka zespołów pieśni i tańca. Od 1971 roku zaczął współpracę z Teatrem Żydowskim w Warszawie, w którym stworzył muzykę do wielu spektakli, m.in.: „Było niegdyś miasteczko”, „Gwiazdy na dachu”, czy „Bonjour Monsieur Chagall”. W tym czasie współpracował również z cygańskim zespołem „Roma”, a także greckim „Hellen”. Ponownie doceniony pod koniec lat 70., zaczął intensywnie pracować. Wielokrotnie, w różnych polskich teatrach, współtworzył wersje „Skrzypka na dachu”. Skomponował muzykę filmową, m.in. do „Austerii” J. Kawalerowicza, „I skrzypce przestały grać” A. Ramatiego oraz ilustrację muzyczną do sekwencji cygańskiej filmu „Wiosenne wody” J. Skolimowskiego. Był także konsultantem muzyki gettowej oraz aktorem w „Liście Schindlera” S. Spielberga.

Obecnie, jak sam twierdzi, najbardziej ceni spotkania z młodymi muzykami, w czasie których wyjaśnia tajniki muzyki klezmerskiej, powtarzając, że „uczyć się grać muzyki żydowskiej z książek, to tak, jakby uczyć się z podręcznika, jak uprawiać seks”.