Artystka (nie)obecna (Wiera Gran) - recenzja Marcina Miętusa w portalu e-splot.pl

Data wydarzenia: 
poniedziałek, 11 Grudzień, 2017 - 13:00

«Zaraz pojawi się na scenie. Piosenkarka, aktorka kabaretowa i filmowa, prawdziwa diwa. Muza. Pani Wiero? „Artystka za moment wyjdzie zza kulis” - słyszymy kojący głos z offu. Żydówka, kolaborantka, gestapowska primadonna. Oskarżona. Pani Wiero, jest pani z nami?

Przyglądając się biografii Wiery Gran, chciałoby się zacząć wysokim C, najlepiej od jednego z sensacyjnych epizodów z jej życia. Co wybrać? Przedwojenne występy w programie „Wiosenna parada gwiazd” u boku Miry Zimińskiej i Lody Halamy? Powrót w 1941 roku do Warszawy i wejście do getta po to tylko, żeby być blisko rodziny? Zamknięcie w areszcie w czasach stalinowskich, ukazujące bezpośrednio koszmar wojny? A może moment olśniewającej kariery na Zachodzie, o której marzyła niejedna polska artystka, a udało się zaledwie kilku? Życiorys Wiery Gran idealnie nadawałby się na wzorcowy hollywoodzki biopic o piosenkarce przeżywającej raz wzniosłe, raz tragiczne chwile, przyozdobiony obowiązkowo nostalgicznymi songami; sentymentalną opowieść, podczas której widzowie mogliby się powzruszać, a nawet zanucić pod nosem piosenkę. A potem wyjść z teatru i zapomnieć. Jędrzej Piaskowski znalazł inną strategię. I chwała mu za to.

<<całość recenzji>>

Wiera Gran_fot.Natalia Kabanow