CO TU SIĘ DZIEJE? - o Wierze Gran pisze Paweł Soszyński w Dwutygodniku

Data wydarzenia: 
czwartek, 7 Grudzień, 2017 - 09:45

„Wiera Gran” Jędrzeja Piaskowskiego to dzieło radykalne. Nic więc dziwnego, że wywołało burzę. Sądzę, że języka reżysera musimy się dopiero nauczyć.

„Wiera Gran” Jędrzeja Piaskowskiego to dzieło radykalne. Nic więc dziwnego, że wywołało burzę. Młody reżyser pokazał, że lubi przekraczać granice, choćby w znakomicie przyjętym „Puppenhaus” z TR Warszawa o seksualnych robotnicach przymusowych w KL Auschwitz. Bo to nie to samo, co – jak czytamy w opisie spektaklu – „prostytutki pracujące w obozowym burdelu”. Sam zresztą temat seksualnych robotnic przymusowych w trakcie II wojny światowej, o których opowiada „Dom lalek”, wprowadziła do polskiego dyskursu Joanna Ostrowska – redaktorka naukowa i inicjatorka polskich wydań przełomowych książek o przemilczanych ofiarach nazizmu, „Różowych trójkątów” Hegera i ostatnio „Cholernie mocnej miłości” Lutza van Dijka o miłości Teofila Kosińskiego do żołnierza Wermachtu. To też jedyna (!) polska historyczka spośród kilkudziesięciu europejskich, która podpisała list do przewodniczacego Bundestagu w sprawie upamiętnienia różowych trójkątów. (Dlatego polecam tę badaczkę kapitule Tęczowego Lauru).

<<całość recenzji>>